PL EN DE RU UA
Medycyna nuklearna

Medycyna nuklearna

Czym się zajmuje medycyna nuklearna?

Medycyna nuklearna to dział medycyny, w którym stosuje się tak zwane otwarte źródła promienio­twórcze. Substancje radio­aktywne w celach diagno­stycznych bądź leczniczych podaje się pacjentowi (wstrzykuje się lub podaje doustnie).

Zasada diagnostyki z użyciem radioizotopów (dokładniej: substancji znakowanych radionuklidami) opiera się w znacznym stopniu na badaniu farma­kologii/biochemii podawanych pacjentowi substancji. Wiadomo, że zmianom choro­bowym towa­rzyszą zabu­rzenia metabolizmu okreś­lonych substancji - czy to normalnie wystę­pujących w organizmie (np. składniki odżywcze), czy też egzo­gennych (np. leki). Właśnie to jesteśmy w stanie badać. Zabu­rzenia meta­bolizmu występują wcześniej, niż zmiany w strukturze dotknię­tego chorobą narządu - stąd wiele patologii może być najczęściej uwidocz­nione za pomocą naszych technik WCZEŚNIEJ, niż za pomocą technik radiolo­gicznych. W ten sposób medycyna nuklearna (dostar­czająca informacji o funkcji) oraz radiologia (dająca informacje o strukturze) nawzajem się uzupełniają.

Atom radioaktywny, jakiego używamy do znakowania, powinien w możliwie jak najmniejszym stopniu zaburzać normalny (czy też patologiczny) meta­bolizm substancji macie­rzystej (substancję znakowaną nazywamy "radioz­nacz­nikiem" lub "radio­farma­ceuty­kiem"). Zadaniem atomu promienio­twórczego jest "bycie widzialnym" - wysyła on kwant promie­niowania gamma, który może być "uwidocz­niony" (wykryty) przez nasze urządzenia; w przypadku radioz­naczników używanych w celach leczniczych wysyła on cząstkę o wysokiej energii, a więc o dużej sile niszczącej, ale o bardzo krótkim zasięgu, przez co zdrowe tkanki, położone w odległości już rzędu mili­metrów od docelowych, mogą pozostać nieuszkodzone.

Czy trzeba się bać medycyny nuklearnej?

Słowo "nuklearny" kojarzy się nam najczęściej z czymś groźnym. Medycyny nuklearnej nie trzeba się jednak bać. Dawki promienio­wania jonizu­jącego, jakie otrzymują pacjenci w czasie procedur diagnos­tycznych, są najczęściej o wiele niższe, niż te, na które narażeni są oni podczas badań radiologicznych.


Tabela: Orientacyjne dawki promieniowania jonizującego, jakie otrzymuje pacjent podczas badań diagnostycznych w medycynie nuklearnej i radiologii
Medycyna nuklearna
Radiologia
scyntygrafia perfuzyjna serca (99mTc-MIBI) 5 mSv CT (tomografia komputerowa) brzucha * 18 mSv
scyntygrafia perfuzyjna mózgu (99mTc-HMPAO) 4 mSv CT klatki piersiowej * 10 mSv
scyntygrafia kośćca (99mTc-MDP) 3 mSv urografia 6 mSv
scyntygrafia perfuzyjna płuc (99mTc-MAA) 2 mSv zdjęcie rtg kręgosłupa lędźwiowego (2 projekcje) 4 mSv
scyntygrafia dynamiczna nerek (99mTc-MAG3, 99mTc-DTPA) 0,5-1,5 mSv zdjęcie przeglądowe jamy brzusznej 3 mSv
scyntygrafia tarczycy (99mTc-nadtechnetan) 0,7 mSv zdjęcie rtg miednicy 2 mSv
18FDG-PET 10 mSv zdjęcie rtg czaszki (2 projekcje) 0,3 mSv
PET z użyciem nuklidów żyjących krócej niż 18F 0,5-5 mSv zdjęcie klatki piersiowej (2 projekcje) 0,1 mSv
* W badaniach CT dawki promieniowania podano dla normalnych, radiologicznie diagnostycznych skanów CT; dla tzw. "niskodawkowego CT" (ang.: low-dose CT) dawki te są kilkakrotnie niższe, ale wartość diagnostyczna takiego wyniku jest gorsza, chociaż znacznie lepsza, niż zdjęć planarnych (zwykłych zdjęć rtg). Taki "niskodawkowy" CT bywa wykonywany wraz z prawie każdym badaniem SPECT w wielu zakładach medycyny nuklearnej.

Dla porównania: każdy z nas otrzymuje ze źródeł naturalnych od kilku do kilkunastu mSv rocznie.

Człowiek jest normalnie narażony na promieniowanie jonizujące ze źródeł naturalych - takich, jak przede wszystkim promie­niowanie kosmiczne i promie­niowanie ze skał. Natu­ralne tło stanowi mniej więcej kilka-kilka­naście mSv na rok, chociaż bywają regiony, w których poziom ten jest znacznie wyższy (kilka­dzie­siąt, czy nawet kilkaset mSv/rok). Źródła sztuczne (poza ludźmi zawodowo lub medycznie narażonymi) stanowią bardzo niewielki ułamek tła natu­ral­nego. Aby uwi­docz­niły się skutki na­tych­mias­towe (zazwyczaj niesto­chas­tycz­ne, np. choroba popro­mienna) działania promie­nio­wania, narażenie (jednorazowe) musi być rzędu 0,1 Sv (skutki widoczne tylko w obrazie chromo­somów - w kariotypie), 0,5 Sv (skutki widoczne tylko w obrazie krwi) lub 1 Sv (widoczne już w obrazie klinicznym). Dawką powodującą śmierć 50 % (nieleczonych) narażonych w ciągu 60 dni (tzw. DL50/60) jest ok. 4-5 Sv. Pewna śmierć występuje po narażeniu rzędu 8-10 Sv. Dawki poniżej tych progów są z całą pewnoś­cią groźne dla płodów (ok. 100 lub 50 mSv). Dawki jeszcze niższe mogą być może powo­dować tak zwane skutki stochas­tyczne typu indukcja nowot­worów po upływie wielu miesięcy lub lat od napromienienia - jest to jednak przed­miotem kontro­wersji; istnieją nawet teorie, że małe dawki mogą być korzystne dla organizmu.

Dawki promieniowania używane w medycynie diagnostycznej są kilkaset do kilku tysięcy razy niższe od tych, które mogą spowo­dować skutki w postaci choroby pop­ro­miennej. Są one również kilka­dziesiąt do kilkuset razy niższe od tych, które, według tak zwanej "teorii hormezy", miałyby powodować efekty proz­dro­wot­ne (więcej na ten temat można prze­czytać tutaj). Teoria hormezy ma również swoich krytyków - na ten temat można prze­czytać tutaj. Na innych pod­stronach naszego serwisu można dowie­dzieć się więcej o mechanizmie oddzia­ływania promie­niowania z materią oraz w zarysach o działaniu na organizm, a także o dawkach promieniowania.

Medycyna nuklearna jest normalną dziedziną medycyny, która ze względu na swoje niezaprzeczalne zalety znajduje rutynowe zastosowanie w większości krajów na świecie. Najważ­niejszą przeszkodą do jej dyna­micz­nego rozwoju w Polsce jest, jak się wydaje, koszt koniecz­nego do jej fun­kcjo­nowania oprzy­rządo­wania. Do najważniejszych zain­tere­sowań medycyny nukle­arnej należą: tarczyca (diagnostyka i leczenie chorób łagodnych i złośliwych) i pozostałe narządy wydzie­lania wewnętrz­nego (endo­kryno­logia), układ kostny (scyntyg­rafia planarna i trójfazowa, ale także PET/CT czy SPECT/CT oraz leczenie), układ moczowy (badanie scyntyg­raficzne nerek), onkologia (diagnostyka i coraz częściej leczenie; nie przez przypadek onkologia nie jest wymieniona na pierwszym miejscu!), kardio­logia, neurologia i wiele innych.



©Autor: Cyprian Świętaszczyk, 2013; Ostatnia aktualizacja: 03/2017;